Nie mam tak

„TYLKO KOBIETA
Jedną ręką gotuje zupę, drugą ściera kurz,, jednym okiem zerka na dzieci, drugim na serial, nogą wyciera podłogę, a ramieniem trzyma słuchawkę telefonu i mówi do koleżanki ” nie, nie jestem zajęta ””

Choć jestem kobietą ,nie mam tak. Nie umiem robić wielu rzeczy naraz. Najłatwiej mi robić jedną rzecz od początku do końca i wszystko po kolei. W pokoju stawiam na funkcjonalność i przestrzeń.

Często trzeba powiedzieć mi ,bym coś zrobiła, bo się sama nie domyślę. Nie zachwycam się kwiatami chociaż cieszę się jak dostanę. Nie znam się dobrze na kolorach . Nie jestem typem księżniczki.

Jednak ostatni rok pokazał mi , że mimo to , że dziwna ze mnie kobieta, to nie byłabym jakąś beznadziejną panią domu .

I są momenty , w których zachowuję się jak typowa kobieta.  Taka jestem.

Szanuję wszystkie książki ,konferencje i kazania o kobiecości.  O tym jaka powinna być kobieta by np.odpowiedni mężczyzna zwrócił na nią uwagę , ale w wielu siebie nie odnalazłam.

Bywało , więc tak, że czułam się gorsza od tych „typowych” dziewczyn/kobiet (nadalczasem to we mnie gra).

Jednak zrozumiałam i zakceptowalam ,to że mam w sobie wiele męskich cech, mimo że jestem kobietą . I gdy próbuję to zmienić odchodzę od siebie.

Moja nietypowość pomogła mi przetrwać wiele trudnych chwil w moim życiu.

To ja

Z pewnością  daleko mi do kobiet /dziewczyn z gazet czy z telewizji.

Gdy byłam nastolatką miałam dużo kompeksów i duży problem  z kobiecości. Często  ” chowałam się” za, za dużymi ciuchami : bluzami i spodnami.

Szybko doszłam jednak do wniosku( dzięki chorobie) , że  chociaż  bym sobie coś doczepiła, dokleiła, powiększyła itp. niepełnosprawność  nie zniknie – nie osiągnę  ” ideału piękna” ….

Miałam  wybór: albo będę  codzienne  płakać jaka ” brzydka” jestem , albo  polubię siebie , tąką jaką jestem.

W  wyborze pomógł mi Jarek ,jedym pytaniem , które  dało mi do myślenia:

” Asia czy Ty myślisz , że te wszystkie  dziewczyny  z gazet i telewizji  , gdy wstają z łóżka  tak wyglądają? ”

Jestem  jaka jestem – niedoskonała.

Gdy patrzę w lustro, wiem , że to ja.

Gdybym jednak   zrobiła wszystko , by siebie ” poprawić”  , ile by mnie było we mnie ?

Bóg stworzył  człowieka na swój  obraz i podobieństwo.  Często nie wierzymy w  to, gdy patrzymy na siebie  i inny.

Ale czy chodzi  tu tylko o naszą fizyczność?

” Jesteśmy  piękni , Twoim  pięknem Panie”

Nie- katolicy

To co mnie fascynuje m.in  w Piśmie  Świętym to , to że opisuje postawy ludzkie i zawiera odpowiedzi na pytania i dyskusje , które  i dzisiaj się toczą.

Jestem wdzięczna za to, że jestem  katoliczką.  Co za tym idzie – mogę korzystać  z sakramentów , które  ofiaruję mi Kościół Katolicki.

Myślę , że bez Mszy Święty  czy Adoracji nie dałabym rady utrzymać  się „na powierzchni ” , przeżyć najtrudniejszych momentów życia.

Ale szanuję  innych chrześcijan  „nie – katolików”. Nie rozumiem hejtu na wszystko  w Kościele  Kotolickim, co jest zaczerpnięte z innych Kościółów Chrześcijańskim (przez sam ten  fakt) , nawet jeśli  przynosi dobre owoce..

Ale  nie od dziś dyskutujemy i udawadniamy sobie  nawzajem  racje…:

„Apostoł Jan rzekł do Jezusa: «Nauczycielu, widzieliśmy kogoś, kto nie chodzi z nami, jak w Twoje imię wyrzucał złe duchy, i zaczęliśmy mu zabraniać, bo nie chodzi z nami».
Lecz Jezus odrzekł: «Przestańcie zabraniać mu, bo nikt, kto uczyni cud w imię moje, nie będzie mógł zaraz źle mówić o Mnie. Kto bowiem nie jest przeciwko nam, ten jest z nami.”

Pozamiatane

Gdybym miała zobrazować czystą radość, pokazałabym Farta ( mojego psiaka),  jak „szaleje ” , gdy moja mama wraca do domu.

A gdyby miała pokazać czym jest wola życia opowiedziałabym o moim białym kocie…

Po 30- ste jest trudno  znaleźć  męża, urodzić dziecko i dojść do siebie. Jeśli  masz rodzica alkoholika to masz wieksze skłonności do picia i nałogu , no i możesz  dobrać  sobie drugą połowę , o takich skłonnościach…
Pozamiatane?

Statystyki, schematy, fakty :medyczne , socjologiczne i psychologiczne , są ważne  i należy być ich świadomym , ale też warto  pamiętać, że są przypadki , które  ” wymykają się” temu wszystkiemu…

Mój kociak był najsłabszy z miotu. Dawali mu pół roku życia. Od początku  chorowity : katar , wymioty i inne historie.   Niedawno pierwszy  atak padaczki. Parę razy żegnałyśmy się  już  z nim w myślach. A on co ? Żyje i jest z nami już 18 lat .

Na bakier

Pielgrzymka – dojście  na nocleg.  Zamieszanie, ludzie biorą bagaże i idą  na nocleg. A na ławce siedzi młoda dziewczyna  i płacze….

Zauważa to ksiądz  , który  ma czas choć z zegarkiem ma na bakier ….

Podchodzi  do  niej i pyta,  czy może pomóc.  Ona stwierdza zapłakana, że  zadużo by mówić.

Ale dostaje od księdza   chusteczkę  co wywołuje  u niej, lekki uśmiech  przez łzy.

Bóg  chce  czynić  wielkie rzeczy  , w twoi i moim życiu  jednak czasem przychodzi w bardzo zwyczajnych ludzkich sytuacjach. Nie przegapiajmy tego.

„Ty usłyszysz cichy płacz kiedy  inni się śmieją”

Bezsens

1 września 2018 roku – tak długo wyczekiwany sakrament małżeństwa mojej mamy i Jarka . Cudowny dzień.
A trzy miesiące ( 1 grudnia) później- pogrzeb Jarka….

Po ludzku jeden wielki bezsens…., ale Boża perspektywya jest nieco inna i o wiele szersza ,niż nasza.

I chociaż nie rozumiem i mozliwe, że dopiero zrozumiem w Niebie, bo po ludzku serce boli, że jest tak , a nie inaczej…. , to jestem wdzięczna za tamten dzień Bogu.

Za to , że mama i Jarek ( trzy lata temu ) zdążyli powiedzieć sobie sakramentalne „TAK” przed Nim , a ja mogłam być tego świadkiem.

Góra Tabor i Golgota – myślę , że pierwsze jest dane , by przetrwać w wierności i ufności to drugie…

Zupełnie nic

„Przywołali ich potem i zakazali im w ogóle przemawiać i nauczać w imię Jezusa. Lecz Piotr i Jan odpowiedzieli: «Rozsądźcie, czy słuszne jest w oczach Bożych bardziej słuchać was niż Boga? Bo my nie możemy nie mówić tego, co widzieliśmy i słyszeliśmy»

Hmmm mówić o mojej relacji z Panem Bogiem czy nie ?

Przecież to jest prywatna sprawa każdego  z nas i nie powinno się z wiarą  aż tak obnosić.

Do spraw wiary powinnien być tylko kościół i zacisze domowe. Tak?

Ale czy o ważnych dla nas osobach milczmy ? Robimy ze znajomości z nimi tajemnice ? Nie pokazujemy się z nimi? Nie przyznajemy się do nich przez „światem”?

Oczywicie są takie sprawy między mną , a Bogiem i takie obszary życia , które są tylko nasze lub moje . O pewnych sprawach wie tylko On lub nieliczne bliskie mi osoby .

Zdrowe granice  pomaga mi utrzymać Duch Świety.

Nie wyobrażam sobie jednak, by nie mówić o mojej relacji i drodze z Jezusem, zupełnie nic…

Dzielenie się tym, jak ta relacja zmienia mnie , moje podejście do życia i moje życie, stało się  dla mnie naturalne.

Jest to również potrzeba , którą trudno  mi zagłuszyć.

Dlatego prowadzę tego bloga, będąc przy posłuszna temu,  o co prosił Jezus ,nas wierzących w Niego:

W końcu ukazał się samym Jedenastu, gdy siedzieli za stołem, i wyrzucał im brak wiary oraz upór, że nie wierzyli tym, którzy widzieli Go zmartwychwstałego. I rzekł do nich: «Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu!»”

Nie chcę żyć

Noszę w sobie  pragnienie  Nieba . Czy  nie chcę mi się  żyć ?

Nie, po prostu ciężko mi się  żyję. Życie  prawdą jest  trudne  z wielu  powodów  , jednym z nich jest to , że  ludzie na których  Ci zależy,  nie chcą prawdy.

Dla niektórych  jestem zabardzo  duchowa….  i obojętne mi jest życie tutaj.  To nie jest tak…

Po prostu  wiem , że nie wiem ile czasu tu mam. I pewne sprawy  straciły dla mnie znaczenie, a większość  moich marzeń  stało się takie proste

Mam wiele relacji za sobą , które  miały  być szczere i trwałe.  Obietnic , które  nigdy nie  zostały spełnione , wielkich słów  , które  okazały się puste…

Od czasu kiedy powiedziałam Bogu „TAK ” wcale  nie  jest łatwiej  , ale nie jestem w tym sama i wiem , że  starając  się żyć na chwałę Bożą nie zmarmuję tego czasu tu… , z którego  będę  musiała  się kiedyś rozliczyć…

Pomaganie ludziom , których kochamy , lubimy , na których  nam zależy  ,odzyskać  nadzieję  i rozwinąć skrzydła  jest pięknym zadaniem  , ale to też warto robić na chwałę  Bożą , nie oczekując wdzięczności , bo może się okazać  , że zaczną swój lot bez was.

„Kiedy Bóg przyjdzie sądzić Naszą miłość i naszą marność Damy kłosy a On Spali plewy, oddzieli ziarno Będzie sądzić z miłości Tej najprostszej i tej niełatwej Sądzić tylko z miłości To aż nadto, aż nadto, aż nadto.”

Pożegnanie

Gdybyś  wiedział/ wiedziała  , że bliską Ci osobę  widzisz  ostatni raz,  to co byś jej powiedziała?

To trudne pytanie wbrew pozorom , bo wtedy  tak wiele przychodzi do głowy.
Niektóre  pożegniania ciężko  sobie nawet wyobrazić…

„Pożyteczne jest dla was moje odejście. Bo jeżeli nie odejdę, Pocieszyciel nie przyjdzie do was. „

W sumie zdałam  sobie sprawę, że na miejscu  Apostołów  zdziwiłyby mnie te słowa ( może tak było).

Jak to Jezu mówisz , że Twoje odejście jest dla nas lepsze?

Ale to musiało  się stać , było to wpisane w plan zbawienia.

Są historie , w które  jest wpisane  pożegnanie  i nie da się tego uniknąć , ale czy są one zawsze końcem danej historii?