Temat różnych zaburzeń psychicznych takich jak depresja stał mi się przez ostatnie kilka mięsiecy bliższy , bo sama się borykam z tego rodzaju chorobą.
Nie jest to łatwy temat dla mnie, bo mimo tego , że przez ostatnie lata dużo więcej się o tym mówi to i tak często ludzie po prostu tego nie potrafią zrozumieć. ( Podobnie jak człowieka zniewolonego nałogiem – ” On piję , bo chce”)
Nie potrafią zrozumieć jak można mieć problem ze zwykłym wstaniem z łóżka, z zebraniem się do kąpieli czy wyjściem z domu choć na chwilę.
Walczę z moimi myślami z traumami . Jest to nie widoczna walka odbywa się we mnie.
Ja zrozumiałam , że nie muszę szukać zrozumienia wśród innych ludzi choć jest łatwiej się leczyć jak takowe występuję.
Nomiast wiem , że na koniec dnia tylko ja wiem ja bardzo musiałam się postarać , by ten dzień ogarnąć.
