Natnęłam się (po raz kolejny )na post osoby niepełnosprawnej opisujący to , że dla takich osób- zima , śnieg -to kolejna przeszkoda , często nie do pokonania.
Zgoda wózek i nieodśnieżone chodniki to kiepskie połączenie. Ubieranie tych wszystkich zimowych rzeczy męczy. A topniejący śnieg opadający z kół robi ” małą powódź” w mieszkaniu i mop jest niezbędny.
Przez lata mojego codziennego chodzenia do szkoły czy potem na studia nie było łatwo moje Mamie i Jarkowi prowadzić mnie do tych placówek. ( Nigdy nie miałam nauczania indywidualnego.)
Ale nie jestem sama na świecie. Są ludzie , którzy uwielbiają śnieg i mróz . Za to nie lubią upałów.
Są też dzieci , które mogą ulepić bałwana. Pójść na sanki. Pozjeżdzać z górki na jabłku.
Fakt , też jest taki , że urodziłam się w Polsce , a tu są 4 pory roku. Teraz jest czas zimy. A normalna zima w Polsce to mróz i śnieg.
