Mama

Kiedyś jak pytali mnie o moje największe  marzenie odpowiadałam własna rodzina.
Mąż , dziecko.

Wiem , że gdyby  to się ziściło to musiałambym  mieć wsparcie kochającego męża. 

No i prawda jest taka   że dobrze   by było jakby był sprawny fizycznie  ,bo ja nie jestem.

Mam swoje ograniczenia  , z których zdaję sobie  sprawę  , ale również wiem co potrafię.

Na wiele rzeczy mam swoje patenty. I przy wsparciu kochającego partera/ męża  i mojej mamy mogłabym być mamą.

Lubię  dzieci  i mimo , że  nie mam wlasnych to mam instykt macierzyński i są takie dzieci które  naprawdę  kocham.

U mnie  te marzenie się  nie spełniło , bo w życiu  bywa tak , że samo pragnienie  czegoś  nie wystarczy.

Ale innym niepełnosprawnym kobietom udaję się założyć  swoje rodziny .Doświadczają miłości  damsko- męskiej  i miłości  rodzicielskiej.

Dlatego  przygnębiła mnie  informacja , że Pani Patrycji i Panu Łukaszowi odebrali nowonarodzonego synka  tylko dlatego  , że personel medyczny stwierdzić   ,  że kobieta nie może być matką  bo jeżdzi na wózku.  Dziecko umieścili w rodzinie zastępczej 500 km od domu rodziców.

Pani Patrycja  spełniła swoje największe  marzenie  , które urzędnicy i personel medyczny zamienili w horror… .
Dlaczego? Bo jeżdzi na wózku.

Na jakim świecie  ja żyję? 

Dno

Dno- można osiągnąć w różnych przestrzeniach życia- na różne sposoby . Ważne jest , żeby je sobie uświadomić i odbić się , a nie w nim trwać.

 

Jeżeli na dno spadliśmy przez uzależnienia czyli choroby to nie jest to proste , ale wiemy że trzeba z tym skończyć, walczyć.

 

Bardziej mnie przerażają osoby , które mają ze sobą problemy, ale nie piją, nie ćpają , mają pracę , rodzinę , dom.

 

Nie ma widocznej patalogii , więc wszystko jest z nimi ok i nie zdają sobie sprawy jaki mają problem ze sobą.

 

No bo powiedzcie mi co ,trzeba mieć w głowie, by przez nienawiść do nowego prezydenta , którego rzesza zwolenników i przeciwników, tak naprawdę nie zna wyzywać , opluwać , atakować dziecko.

 

Małą, radosną, szczęśliwą dziewczynkę. Kasia to z pewnością zdrowe dziecko . Nie trzeba być specjalistą , by to stwierdzić wystarczy być rodzicem lub po prostu mieć do czynienia z dziećmi.

 

Jej jedyną” winą ” jest to , że jest jest córką

nowego prezydenta.

 

Ale gdyby nawet obelgi typu : nienormalna, dziecko specjalnej troski itp. były prawdą to co ? Co z tego ? Zamknąć w piwnicy?

 

Tyle się mówi o zdrowiu psychicznym, szczególnie dzieci , o hejcie o samobójstwach.

 

Czyta się apele zrozpaczonych rodziców po samobójczych śmierciach swoich dzieci.

 

I co?

 

Dno ludzie , patologia, obrzydliwstwo.

Sami macie dzieci i wnuki .Chcielibyście czytać o nich takie obrzydliwe komentarze?

Gorsza

  1. Bardzo  rzadko  ruszam  takie tematy ,   bo
    widzę dyskusje pod tego typu pustami- te wzajemne wyzywanie się do niczego , konstruktywnego  nie prowadzi. Szkoda  czasu. Nikt nikogo nie przekona, każdy ma swoje  racje.

    Jednak smuci mnie dzisiaj to , że już lecą z
    słowa typu: głupi naród , ciemnogród  wybrał  itp.

    Nie ma w nas pokory, tolerancji,  wzajemnego szacunku. Nie ma … Jest tylko wtedy  gdy  druga osoba się ze mną zgadza. W innym przypadku  to puste słowa.

    Nigdy tego nie robiłam , ale wiecie co chyba  należę  tej głupiej części  narodu  i do tego niby ciemnogród.

    Serio tracę na wartości bo  dokonałam takiego , a nie innego wyboru? Jestem przez to gorsza?