Dobra myśl

Muszę przyznać , że nie doceniałam mojej Babci. Na tle Dziadka wydawała mi się taka mniej uczuciowa.

 

Dopiero po jej śmierci -im starsza jestem- bardziej ją doceniam i rozumiem.

 

Była dumna ze mnie i Mamy tyle , że nie potrafiła tego nam powiedzieć.

 

Z pewnością też miała stany depresyjne tyle , że nie korzystała z pomocy, bo kto kiedyś aż tak jak teraz skupiał się na zdrowiu psychicznym.

 

Poświęciła mi dużo czasu i uwagi.

 

Dziadek Zbyszek ” synonim” bezwarunkowej miłości i akceptacji. Jeden z niewielu mężczyzn , który bardzo dobrze zapisać się w moim życiu.

 

Jednak chciałabym posłać dobrą myśl do tych wspaniałych Babć ( jak moja Mama) i Dziadków , którzy jak tylko mogli oddawali swoje serca wnukom, ale mimo to nie dostali dzisiaj ani nie dostaną jutro życzeń , ani zainteresowiania j od swoich już dużych wnuków.

 

Zostali przez nich zapomnieni, choć żyją.

 

Chcę Wam powiedzieć , że to nie Wasza wina.

Mam nadzieję , że Bóg Wam wynagrodzi.

Dar

” Największym prezentem , jaki możesz komuś dać jest właśnie czas.”

Można pomyśleć , że banalne  i proste do dania , ale ostatnie lata pokazują mi , że trudne .

Jasne -drogę , którą idę muszę iść ja .Nikt za mnie jej nie przejdzie . Tak jak ja nie przejdę leczenia za moją Mamę. ( Szkoda , że nie mogę)

Ale mogę jej towarzyszyć . Z moimi brakami i ograniczeniami. Nie tylko wtedy , gdy mam lepszy czas i jest mi łatwiej.

Ale nawet, wtedy gdy trudno mi wstać z łóźka.
Bo relacja na tym jak dla mnie polega.

Ludzie to nie rzeczy , które można odstawiać na półkę , kiedy uważamy , że teraz mamy swoje problemy i tak jest lepiej , a później sobie na ” chwilę” sięgnąć po te rzecz jak akurat bardziej jest mi to na rękę.

Tak -ostatnio zastaniawiam się na kogo mogę liczyć?
Ciągle  pracuję  , żeby przede wszystkim móc liczyć na siebie.

Zima

Natnęłam się (po raz kolejny )na post osoby niepełnosprawnej opisujący to , że dla takich osób- zima , śnieg -to kolejna przeszkoda , często nie do pokonania.

 

Zgoda wózek i nieodśnieżone chodniki to kiepskie połączenie. Ubieranie tych wszystkich zimowych rzeczy męczy. A topniejący śnieg opadający z kół robi ” małą powódź” w mieszkaniu i mop jest niezbędny.

 

Przez lata mojego codziennego chodzenia do szkoły czy potem na studia nie było łatwo moje Mamie i Jarkowi prowadzić mnie do tych placówek. ( Nigdy nie miałam nauczania indywidualnego.)

 

Ale nie jestem sama na świecie. Są ludzie , którzy uwielbiają śnieg i mróz . Za to nie lubią upałów.

 

Są też dzieci , które mogą ulepić bałwana. Pójść na sanki. Pozjeżdzać z górki na jabłku.

 

Fakt , też jest taki , że urodziłam się w Polsce , a tu są 4 pory roku. Teraz jest czas zimy. A normalna zima w Polsce to mróz i śnieg.