” Największym prezentem , jaki możesz komuś dać jest właśnie czas.”
Można pomyśleć , że banalne i proste do dania , ale ostatnie lata pokazują mi , że trudne .
Jasne -drogę , którą idę muszę iść ja .Nikt za mnie jej nie przejdzie . Tak jak ja nie przejdę leczenia za moją Mamę. ( Szkoda , że nie mogę)
Ale mogę jej towarzyszyć . Z moimi brakami i ograniczeniami. Nie tylko wtedy , gdy mam lepszy czas i jest mi łatwiej.
Ale nawet, wtedy gdy trudno mi wstać z łóźka.
Bo relacja na tym jak dla mnie polega.
Ludzie to nie rzeczy , które można odstawiać na półkę , kiedy uważamy , że teraz mamy swoje problemy i tak jest lepiej , a później sobie na ” chwilę” sięgnąć po te rzecz jak akurat bardziej jest mi to na rękę.
Tak -ostatnio zastaniawiam się na kogo mogę liczyć?
Ciągle pracuję , żeby przede wszystkim móc liczyć na siebie.
