Mogłabym

7 lat temu kładłam się jak zwykle spać.Nie wymyśliłabym ,wtedy że dotychczasowe życie , które wiedliśmy , na zajutrz brutalnie się skończy. Widziałam Jarka ostatni raz.

7 lat dużo , nie dużo .
Ja pamiętam to wszystko ,jakby to było wczoraj i z pewnością nie zapomnę do końca życia.

I z pewnościa zawsze na wspomnienia tamtych wydarzeń ,będą się w moich oczach pojawiać łzy.

Mogłabym dużo napisać o Jarku i o tym co spowodowała jego śmierć 24 listopada .

Drugie tyle o tych 7 latach bez niego. O ludzkich podłych zachowaniach i o tych dobrych.
O kolejnych stratach . O moim zdrowiu psychicznym i chorobie Mamy.

Mogłabym , ale to by i tak nie oddało tej 7 letnej drogi bez Jarka.

Napiszę tylko , że pamiętam Jarku i zawsze będę. I naprawdę chciałabym się spotkać tam u Góry z Tobą.

Filozofia

Wstać, umyć się , ubrać się- żadna  filozofia- tylko niezbędna rutyna każdego  dnia.

Proste czynności, ale jednak  czasem  przerastają.

Nie dlatego  , że po prostu  jestem leniwa czy nie chcę się ogarnąć i mam za dużo wolnego  czasu  .

Przerosło mnie  w pewnym  momencie  życie na tyle , że się rozsypałam. Zachorowałam

Od kilku lat ” sklejam się” . Walczę o zdrowie  psychicznie.

Rozumiem  , że możesz  nie rozumieć takich problemów.  Może to i dobrze , bo to znaczy ,że nie  doświadczasz takiego mroku.

Jeżeli  mimo to, chcesz  pomóc osobie  , która  doświadcza takiego mroku i z nim walczy nie dawaj rad typu : myśl  pozytywnie  i ogarnij się. Tylko po prostu  bądź  przy tej osobie. 

Bumerang

Pewne tematy, wokół których toczą się dyskusje w przestrzeni publicznej wrająca jak bumerang co rok.

 

Przeciwnicy i zwolennicy nawalają się argumentami. Do niczego to nie prowadzi, bo obie strony są przekonane do swoich racji i robią po swojemu.

 

Ja mam swoje zdanie na temat Halloween. Nigdy z tym zdaniem nie wchodziłam w żadne dyskusje publiczne, bo nie miałam potrzeby i nadal jej nie odczuwam.

 

Jeśli jednak ktoś mnie pyta co o tym myślę, odpowiadam, że mało o tym myślę przede wszystkim dlatego, że nie jest to dla mnie polska tradycja i święto.

 

Dla mnie to tak jakby Polacy zaczęli obchodzić Święto Dziękczynienia.

 

Nie interesuję się tym swiętem, nie obchodzę i tyle. Jak byłam dzieckiem to nikt tego w Polsce nie obchodził.

 

Jak miałam 20 parę lat wylądowałam na dwóch tego typu imprezach. Nie mój klimat, nie moja bajka.

 

Jesli chodzi o dzieciaki, ktore przebierają się i chcą cukierki. Moja mama kupuje cukierki i rozdaje jak dzieci zapukają.

 

Chyba nie warto na nie krzyczeć, gonić, wychowywać, straszyć piekłem czy szatanem.

 

Nie chcesz otwierać drzwi – nie otwieraj. Wywieś kartkę: „Proszę nie dzwonić, nie pukać”.

Tyle.