Przy sobie

Zbudowanie trwałej relacji z drugim człowiekiem – to sztuka.

Jednak „trwanie” przy sobie jest dla mnie teraz -też trudne .Zwłaszcza kiedy wiem,że nie jestem dzielna i silna…, a przynajmniej bywają takie momenty, kiedy taka nie jestem.

W takim czasie , staram się mówić sobie : -no dobra teraz nie jestem ,silna i dzielna , ale to tylko , jakaś kolejna prawda o mnie.

Ale potrafię , wtedy sięgnąć po pomoc, może to jest moją siłą w czasie „mroku”?

Nie rzucam

Jak zakładałam bloga to bardzo chciałam ,by to co tu piszę / świadczę było prawdziwe i spójne ze mną – nie dlatego, że ludzie mogą to zweryfikować i uznać mnie za hipokrytkę – ja po prostu chcę móc patrzeć na siebie w lustrze. ( choć ostatnio trudno mi z innych względów)

Teraz piszę rzadziej niż zwykle, bo walczę ze swoją głową , z” ciemnością” (o której wspominałam) – a to dłuższy proces….

Ale to o czym mogę napisać ,(bo to prawda )to , to że nawet w takim czasie ” nie rzucam ” Boga choć czuję się niegodna – to staram się pamiętać ,że taka moja myśl to nieprawda…

Kaplica

Kaplica- to jedno z miejsc( szczególnie od jakiegoś czasu ),w którym  czuję  się  bezpieczna- z tą cąłą beznadzieją i mrokiem , który walczy o mnie…

A ja walczę  z tą ciemnoścìą .Jest to w dużej mierze samotna walka. Wiem-   po prostu ciężko  to wytłumaczyć .Cieżko to zrozumieć.  Uczę się to akceptować..

Ale jest miejsce gdzie szukam Światła lub po prostu jestem … Staram się przetrwać , nie zwątpić…