Mama

Kiedyś jak pytali mnie o moje największe  marzenie odpowiadałam własna rodzina.
Mąż , dziecko.

Wiem , że gdyby  to się ziściło to musiałambym  mieć wsparcie kochającego męża. 

No i prawda jest taka   że dobrze   by było jakby był sprawny fizycznie  ,bo ja nie jestem.

Mam swoje ograniczenia  , z których zdaję sobie  sprawę  , ale również wiem co potrafię.

Na wiele rzeczy mam swoje patenty. I przy wsparciu kochającego partera/ męża  i mojej mamy mogłabym być mamą.

Lubię  dzieci  i mimo , że  nie mam wlasnych to mam instykt macierzyński i są takie dzieci które  naprawdę  kocham.

U mnie  te marzenie się  nie spełniło , bo w życiu  bywa tak , że samo pragnienie  czegoś  nie wystarczy.

Ale innym niepełnosprawnym kobietom udaję się założyć  swoje rodziny .Doświadczają miłości  damsko- męskiej  i miłości  rodzicielskiej.

Dlatego  przygnębiła mnie  informacja , że Pani Patrycji i Panu Łukaszowi odebrali nowonarodzonego synka  tylko dlatego  , że personel medyczny stwierdzić   ,  że kobieta nie może być matką  bo jeżdzi na wózku.  Dziecko umieścili w rodzinie zastępczej 500 km od domu rodziców.

Pani Patrycja  spełniła swoje największe  marzenie  , które urzędnicy i personel medyczny zamienili w horror… .
Dlaczego? Bo jeżdzi na wózku.

Na jakim świecie  ja żyję? 

Autor

druga

Mam na imię Asia. Mam 36 lat .Mieszkam w Elblągu. Od urodzenia choruję na mózgowe porażenie dziecięce dlatego poruszam się na wózku. Posiadam licencjat z polonistyki i magistra z dziennikarstwa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *