Można to się wydawać śmieszne, ale tylko dla tych którzy nie mieli nigdy psa lub nie lubią zwierząt. .
Fart przybył do nas w najlepszym momencie życia . Źycia , które się rozpadło, by nas rozweselać swoją radością ze zwykłych rzeczy.
Widzę w jego oczach , że jesteśmy dla niego całym światem. Jego oczy mówią więcej niż nie jedno słowo.
Wśród tych wielu strat i sytuacji , które złamały mi serce, Fart jest takim promyczkiem w tych ciemnościach.
Sara moja suczka, była z nami 16, 5 lat również zawsze będzie w moim poturbowanym sercu.
Tak psy to nie dzieci , choć szczerze mówiąc mają parę wspólnych mianowników.
Pies to pies , ale nie tylko pies.
