Zawsze

Powiem szczerze: teorie o wewnętrznej małej Asi, która istnieje we mnie 36-letniej – nie przekonują mnie…

 

Natomiast mam w sercu wspomnienia, smaki, skojarzenia itp.

 

Nic bym sobie małej nie powiedziała, bo przecież wszysko co przeżyłam tak czy inaczej stworzyło mnie tą, którą jestem teraz i tylko taka dzisiaj istnieję.

 

Mnie 10-letniej nie ma już dawno, chociaż aż do teraz lubię ciemną czekoladę i czarną herbatę z cukrem.

 

A mnie 60-letniej jeszcze nie ma i długo nie będzie, choć tak po prawdzie nie ma pewności czy dożyję.

 

Ale mam pewność, że dla Mamy – czy miałam 10 lat, czy mam 36 lub jak będę miała 50 – zawsze będę jej dzieckiem. I dobrze.

 

Na tym świecie jest parę dzieci bliskich mojemu sercu. Po nich widzę jak czas zaiwania.

 

Pamiętam, myślę i tęsknie. I pewnie zawsze tak będzie.

Autor

druga

Mam na imię Asia. Mam 36 lat .Mieszkam w Elblągu. Od urodzenia choruję na mózgowe porażenie dziecięce dlatego poruszam się na wózku. Posiadam licencjat z polonistyki i magistra z dziennikarstwa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *