Wstać, umyć się , ubrać się- żadna filozofia- tylko niezbędna rutyna każdego dnia.
Proste czynności, ale jednak czasem przerastają.
Nie dlatego , że po prostu jestem leniwa czy nie chcę się ogarnąć i mam za dużo wolnego czasu .
Przerosło mnie w pewnym momencie życie na tyle , że się rozsypałam. Zachorowałam
Od kilku lat ” sklejam się” . Walczę o zdrowie psychicznie.
Rozumiem , że możesz nie rozumieć takich problemów. Może to i dobrze , bo to znaczy ,że nie doświadczasz takiego mroku.
Jeżeli mimo to, chcesz pomóc osobie , która doświadcza takiego mroku i z nim walczy nie dawaj rad typu : myśl pozytywnie i ogarnij się. Tylko po prostu bądź przy tej osobie.
