Ostatnio kupiłam sobie czerwoną halkę, wykończoną tiulem, która równie dobrze może robić za sukienkę.
Patrząc na nią przypomniałam sobie, że jako małe dziecko chciałam zostać baletnicą, bo po prostu podobały mi się właśnie ich sukienki z tiulem.
Nasze marzenia, plany często zmieniają się wraz z nami. Nie wszystkie się spełniają, nie wszysto wychodzi. Ale niektóre jakimś sposobem, z mniejszym lub większym naszym udziałem, prędzej lub później – i owem.
Tylko czasem musimy być bardziej spostrzegawczy, by to wogóle zauważyć.
Myślę, że podobnie jest z modlitwami i działaniem Boga w naszym życiu.
