Straszliwa

Dzisiaj moja Babcia od strony Mamy , tak naprawdę w praktyce jedyna babcia , którą miałam ,kończyła by 90 lat .

Ludzie dożywają takiego wieku, ale Babcia odeszła jak miałam 21 lat.

Kwidzyn to miasto mojego dzieciństwa , moich wakacji. To Dziadek Zbyszek pełen miłości , męskiej miłości i akceptacji dla mnie .

Jako jeden z nielicznych mężczyzn w moim życiu , który stanął na wysokości zadania i niczego wobec mnie nie sknocił.

Kwidzyn to również Babcia Marysia. Nie była wylewna, ale gdy płakałam po wyrwaniu mleczaka potrafiła
przytulić.
Miała czas ze mną siedzieć i rysować lub malować .

Mimo, że nigdy nie lubiłam
zajęć plastyczynych ,dzięki Babci przywoziłam dla Mamy albumy moich „dzieł”

To od niej nauczyłam się, w czym pokoleji moczy się schabowego przed smażeniem, chociaż nie kojarzy mi się z kuchnią. I to przy Niej próbowałam pierwszy raz obierać ziemniaki.

Babcia, była trudną osobą i miała swoje problemy , o których się kiedyś nie mówiło. Nie miała wcale łatwego życia, choć ludzie dookoła tak zakładali…

Zauważyłam w ostatnim czasie , że trochę z niej mam . Wiem teraz naprawdę ,że bardzo starała się dla mnie. Co nie było dla Niej przypuszczam takie łatwe..

Przykre jest to , że we wspomnieniach niektórych członków rodziny jest jakąś starszliwą osobą. To niesprawiedliwe… Nie zasłużyła na to.

Czy ktoś z nich ją tak naprawdę znał ?Wiedział np. co ją boli , a co cieszy?
Czy ktoś ją próbowałam zrozumieć dlaczego jest taka, a nie inna?

Myślę ,że ja Babciu zaczynam rozumieć. Dziękuję.

Autor

druga

Mam na imię Asia. Mam 36 lat .Mieszkam w Elblągu. Od urodzenia choruję na mózgowe porażenie dziecięce dlatego poruszam się na wózku. Posiadam licencjat z polonistyki i magistra z dziennikarstwa.

Jeden komentarz do “Straszliwa”

  1. Ten sam człowiek może się zachowywać inaczej w różnych sytuacjach. Ukochana dla wnuczki babcia może być jednocześnie złą i złośliwą szefową/nauczycielką/teściową/koleżanką z pracy – zatem przy różnicy zdań nie należy udowadniać, że ktoś się myli czy nie rozumie. Po prostu każdy ma z danym człowiekiem inne doświadczenia i na nich opiera swoją opinię.
    Każdy ma też inne potrzeby. „Sympatyczny gaduła” może być znienawidzony przez introwertyka pragnącego ciszy – i ten będzie go wspominał jako dręczyciela robiącego niepotrzebny hałas.
    Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *