„On ich zapytał: «Czyj jest ten obraz i napis?» Odpowiedzieli: «Cezara». Wówczas rzekł do nich: «Oddajcie więc cezarowi to, co należy do cezara, a Bogu to, co należy do Boga».”
Zastanawiałam się nad tym zdaniem Jezusa. Tak, szanuję prawo państwowe, chociaż przyznam szczerze, że nie jestem w prawie biegła, a niektórych rozporządzeń nie rozumiem.
Na wielu innych rzeczach też się nie znam, a czasem sobie zadaję pytanie: na czym naprawdę się znam?
Dbam o to po prostu, żeby moje sumienie zawsze wiedziało i odróżniało co mi wolno, a co nie, nawet jeżeli prawo państwowe aktualnie na coś pozwala lub nie.
Staram się wsłuchiwać w moje sumienie, by go nie zaorać, by nie rozmydlać granic między dobrem, a złem. Potrzebny jest mi Bóg i budowanie relacji, dbanie o nią.
Trzeba znaleźć czas, trzeba rozmawiać, trzeba wyjść mu na spotkanie, takie realne spotkanie.
Ile jesteś w stanie zrobić dla osoby, na której naprawdę Ci zależy? Ja przekonałam się/ przekonuję się, że dużo.
