Bardzo dużo ludzi przewinęło się przez moje życie . Starałam się dbać o relacje ,które miałam na różne sposoby.
Często te relacje kończyły się nagle bez jakiejkolwiek rozmowy lub z przekazem , że to ze mną jest coś nie tak.
Czas weryfikacji zaczął z rok przed śmiercią Jarka.
Weryfikacji -ile było w tych dużych , miłych słowach itp.- prawdy. Przestałam pierwsza inicjować kontakt i okazało się, że nie wielu się o mnie ” upominało „
Po śmierci Jarka weryfikacja trwała przez te 6 lat przez większość koleżeństwa zostałam ” zapomniana” .
Od czasu do czasu dochodziły do mnie słuchy , że to ja dziwnie się zachowuje , że mam ze sobą problem , stałam się chamska.
Nieliczni chcą , więc wiedzą co u mnie słychać i co się ze mną dzieje. Znają drogę do mnie, chociaż nie jestem już taka jak byłam i czuję , że na te chwile mam niewiele do zaoferowania.
