Pewnie mi się dostanie , ale trudno… Jakość we mnie od dobrych paru dni siedzi ta refleksja .
Zaznaczam- nie mam zamiaru przekonywać tu nikogo do tego , że ja mam rację , bo wiem , że i mnie , nikt by nie przekonał do zmiany myślania w tej materii. To moje przemyślenie , którym sìę dzielę.
Nie pamiętam, żebym przechodziła jakąś szczególną edukacje seksualną. Mimo to wiem , że dzieci biorą się z seksu.
Dlatego powinnam go doświadczać gdy jestem dojrzała nie tylko fizycznie jak i psychicznie z odpowiednią kochaną osobą . Wiem, że róznie z tym bywa..
Wiem , że w ciążę mogę zajść w tzw. dni płodne. Wiem również, że są różne metody antykoncepcji.
Ale najskuteczniejszą metodą jest wstrzemięźliwość, bo przecież umiem nad sobą zapanować. Mam wybór. Nie czuję żebym jako kobieta nie miała wyboru.
<Oczywiście nie myślę tu o czynach zabronionych.
Seks ma być przyjemny , piękny. Ma wyrażać wzajemną miłość dwojga ludzi.
Jeżeli podczas stosunku , bałabym się , niechcianej ciąży i myśleć o tym , że jakbyco muszę sìę tej ciąży pozbyć, naprawdę wolałabym z tego całego seksu zrezygnować.

Prosto i dobitnie o wielkiej prawdzie, o której wielu z nas zapomina. Brawo!