Do kitu

Bezsilność  chyba nikt nie lubi tego stanu.
Doświadczanie własnych ograniczeń też czasem boli.

Podobno  są  ludzie- dla których  nie ma rzeczy niemożliwych  –   ja się  do nic nie zaliczam.

Dla mnie są  takie rzeczy. Wiem też , że choć ciągle się rozwijam to zawsze  będę doswiadczać ograniczeń , bo jestem  niepełnosprawna.

Poza tym jestem tylko człowiekiem i zawsze nim będę.

Znam tylko Jednego dla Którego  nie ma nic niemożliwego- Boga.

Tak bezsilności jest do kitu , ale ma też ” dobre stony” . Uczy mnie oddawania się Najwyższemu.

” Codziennie  wstaję, by potęgę Twoją  śnić. Dokądże będzie  świat kłamał , że  w centrum jestem  ja.”

Autor

druga

Mam na imię Asia. Mam 36 lat .Mieszkam w Elblągu. Od urodzenia choruję na mózgowe porażenie dziecięce dlatego poruszam się na wózku. Posiadam licencjat z polonistyki i magistra z dziennikarstwa.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *