Nie jestem ostatnio dobra w podsumowaniach.
Może dlatego, że ostatnie 4 lata mojego życia mocno obfitują dla mnie w sytuacje , które sprzyjają codziennym „podsumowaniom” .
Robię to na bieżąco. Nie czekam na „wyjątkowe” daty.
Życzymy sobie spełniania marzeń , spokoju/pokoju i przede wszystkim zdrowia- tak to wszystko jest ważne.
Ale gdy myślę nad tym- czego ja bym chciała- przychodzi mi jedno do głowy.
Potrafić rozeznawać z Duchem Świętym wolę Bożą w moim życiu i nią żyć, bo tak sobie myślę, że to doprowadzi mnie do życia w pełni.
” Siedziącemu na tronie. Szepnijcie aniołowie , że żyję tylko dla Niego, że tylko dla Niego. „
