S/M

Generalnie  zawsze  byłam niska i drobna . „Takie chucherko ” . Nigdy się nie odchudzałam, wręcz przeciwnie  miałam  momenty, że chciałam przytyć, bo co niektórzy  podejrzewali mnie o anoreksje czy inne zaburzenia  w odżywaniu.

Fakt jest taki, że nigdy nie miałam takich problemów,  ale jak mam dużo stresu to nie mogę/ nie chcę jeść. Nauczyłam się jednak w takich sytuacjach pilnować się – jeść chociaż  małe porcje z rozsądku.

Mój rozmiar to S/M . Wiem, że dziewczyny/ kobiety często  ” marzą ” o takim rozmiarze – ja zwłaszcza  jak ,byłam nastolatką  i chciałam wyglądać  poważniej – uważałam to za „minus” .
Teraz  jestem po trzydziestce i nie przeszkadza mi , że ludzie  czasem, odejmują mi nawet dziesięć lat.

Poza tym od tych , którzy mieli ambicję bym więcej  jadła ( oczywiście  wiem ,że  chcieli dobrze) ,bo byłam za chuda to ,gdy mieli okazję gdzieś  mnie wnosić, przenosić itd. – stwierdzali- To dobrze,że jesteś  jaka jesteś.

Może wiele naszych „minusów”  , z czasem  stanie  się dla nas naszym atutem?

Autor

druga

Mam na imię Asia. Mam 34 lat .Mieszkam w Elblągu. Od urodzenia choruję na mózgowe porażenie dziecięce dlatego poruszam się na wózku. Posiadam licencjat z polonistyki i magistra z dziennikarstwa.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *