Recepta

„Niby każdy dostaje tyle ile jest w stanie znieść. Boże dziękuję, że uważasz mnie za tak silnego człowieka ale proszę odpuść już, bo czuję, że niedługo
nie będzie już czego zbierać…”

Jak trafiłam na te słowa – pomyślałam sobie o tych momentach  w swoim życiu, w których czułam się tak bezsilna i pokonana, że głowa mała…

W internecie  można znaleźć  dużo ” recept” na skuteczną/wysłuchaną modlitwę . Do czego podchodzę z dystansem…

Bo czy Bóg  działa według  jakiś konkretnych schematów ? Czy można Go wsadzić w jakieś  ramy?

Ale jeśli bym miała  już radzić komuś jak przychodzić/zwracać się do Boga powiedziałabym, że w prawdzie i z prawdą.

Pewnego razu byłam sama w domu , a moja mama , była w szpitalu . Było z nią naprawdę źle… Zamknęłam  się w pokoju – bardzo zmęczona – zaczęłam ryczeć i krzyczeć – Wiem , że Jesteś Bogiem ,ale …- w dość ostrych słowach  powiedziałam co o tym wszystkim myślę  i co czuję.

Następnego  dnia wstałam i dalej mierzyłam się z trudną rzeczywistością – z nowymi siłami.
 
Co wypada mówić  , czego nie wypada mówić?

Myślę, że  zawsze  trzeba mówić zgodnie  z prawdą,  zwłaszcza do Boga.

Autor

druga

Mam na imię Asia. Mam 36 lat .Mieszkam w Elblągu. Od urodzenia choruję na mózgowe porażenie dziecięce dlatego poruszam się na wózku. Posiadam licencjat z polonistyki i magistra z dziennikarstwa.

Jeden komentarz do “Recepta”

  1. Popieram. Wybuch gniewy czy rozpaczy jest REAKCJĄ – wina leży po stronie, która tą reakcję wywołała. Dlatego nie należy mieć do samego siebie pretensji, kiedy się „nie wytrzymało”.
    Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *