Recepta

„Niby każdy dostaje tyle ile jest w stanie znieść. Boże dziękuję, że uważasz mnie za tak silnego człowieka ale proszę odpuść już, bo czuję, że niedługo
nie będzie już czego zbierać…”

Jak trafiłam na te słowa – pomyślałam sobie o tych momentach  w swoim życiu, w których czułam się tak bezsilna i pokonana, że głowa mała…

W internecie  można znaleźć  dużo ” recept” na skuteczną/wysłuchaną modlitwę . Do czego podchodzę z dystansem…

Bo czy Bóg  działa według  jakiś konkretnych schematów ? Czy można Go wsadzić w jakieś  ramy?

Ale jeśli bym miała  już radzić komuś jak przychodzić/zwracać się do Boga powiedziałabym, że w prawdzie i z prawdą.

Pewnego razu byłam sama w domu , a moja mama , była w szpitalu . Było z nią naprawdę źle… Zamknęłam  się w pokoju – bardzo zmęczona – zaczęłam ryczeć i krzyczeć – Wiem , że Jesteś Bogiem ,ale …- w dość ostrych słowach  powiedziałam co o tym wszystkim myślę  i co czuję.

Następnego  dnia wstałam i dalej mierzyłam się z trudną rzeczywistością – z nowymi siłami.
 
Co wypada mówić  , czego nie wypada mówić?

Myślę, że  zawsze  trzeba mówić zgodnie  z prawdą,  zwłaszcza do Boga.

Autor

druga

Mam na imię Asia. Mam 31 lat .Mieszkam w Elblągu. Od urodzenia choruję na mózgowe porażenie dziecięce dlatego poruszam się na wózku. Posiadam licencjat z polonistyki i magistra z dziennikarstwa.

Jeden komentarz do “Recepta”

  1. Popieram. Wybuch gniewy czy rozpaczy jest REAKCJĄ – wina leży po stronie, która tą reakcję wywołała. Dlatego nie należy mieć do samego siebie pretensji, kiedy się „nie wytrzymało”.
    Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *