Po śmierci Jarka „pracowała ” we długo scena z „Pasji” ,gdy umęczony Jezus ,upada pod ciężarem krzyża i spotyka Matkę.
Chwilę później mówi Maryi , że wszystko czyni nowym i PRZYTULA krzyż , by wstać i nieść go dalej…
Tak bardzo czasem chcę zrozumieć to i owo …. lub chcę być zrozumiana , ale prawda jest taka , że pewnych rzeczy nie pojmę .
Jest też tak ,że są „miejsca” ,w głębi mojej duszy i życia , gdzie nikt nie da rady wejść…oprócz Tego , który przytulał swój krzyż…
Czy Maryja wszystko rozumiała od momentu zwiastowania do momentu Goldoty?
Pewnie nie , ale mimo tego ,zaufała i była w tym wierna . Wspierając i towarzysząc Jezusowi aż do śmierci na krzyżu.
