W nosie

Jak każdy  mam swoje „słabości ” . Lubię  testować produkty do włosów.  Ale czasem  nakupuję sobie  tego i leży to wszystko  nieużywane.

Po co kupuję  jeżeli  nie wiem kiedy i czy bedę ich używała te produkty?

Jaki sens  ma mówić  o Bogu ludziom , którzy  mają  Go gdzieś? Żyją po swojemu i w sumie mają do tego prawo…

Brałam  przez parę  ostatnich lat udział w ewangelizacyjnych rekolekcjach dla młodzieży.

W wielkim skrócie  wyglądało  to tak : –  my wolontariusze przez dwa miesiące  przygotowywaliśmy coś  , co większość  tej młodzieży (na hali) miało w nosie….

Czy było  warto ? Myślę , że  tak poniewiaż nigdy nie wiadomo , kiedy co sobie przypomnimy i zrozumiemy , co w nas zaprocentuje.

Produkty, których sobie  kupiłam kawał czasu  temu teraz mi przydają, bo leżą <span;>do momentu ,gdy odrywam je na nowo i używam.

Autor

druga

Mam na imię Asia. Mam 34 lat .Mieszkam w Elblągu. Od urodzenia choruję na mózgowe porażenie dziecięce dlatego poruszam się na wózku. Posiadam licencjat z polonistyki i magistra z dziennikarstwa.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *