Z pewnością daleko mi do kobiet /dziewczyn z gazet czy z telewizji.
Gdy byłam nastolatką miałam dużo kompeksów i duży problem z kobiecości. Często ” chowałam się” za, za dużymi ciuchami : bluzami i spodnami.
Szybko doszłam jednak do wniosku( dzięki chorobie) , że chociaż bym sobie coś doczepiła, dokleiła, powiększyła itp. niepełnosprawność nie zniknie – nie osiągnę ” ideału piękna” ….
Miałam wybór: albo będę codzienne płakać jaka ” brzydka” jestem , albo polubię siebie , tąką jaką jestem.
W wyborze pomógł mi Jarek ,jedym pytaniem , które dało mi do myślenia:
” Asia czy Ty myślisz , że te wszystkie dziewczyny z gazet i telewizji , gdy wstają z łóżka tak wyglądają? ”
Jestem jaka jestem – niedoskonała.
Gdy patrzę w lustro, wiem , że to ja.
Gdybym jednak zrobiła wszystko , by siebie ” poprawić” , ile by mnie było we mnie ?
Bóg stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo. Często nie wierzymy w to, gdy patrzymy na siebie i inny.
Ale czy chodzi tu tylko o naszą fizyczność?
” Jesteśmy piękni , Twoim pięknem Panie”
