Zupełnie nic

„Przywołali ich potem i zakazali im w ogóle przemawiać i nauczać w imię Jezusa. Lecz Piotr i Jan odpowiedzieli: «Rozsądźcie, czy słuszne jest w oczach Bożych bardziej słuchać was niż Boga? Bo my nie możemy nie mówić tego, co widzieliśmy i słyszeliśmy»

Hmmm mówić o mojej relacji z Panem Bogiem czy nie ?

Przecież to jest prywatna sprawa każdego  z nas i nie powinno się z wiarą  aż tak obnosić.

Do spraw wiary powinnien być tylko kościół i zacisze domowe. Tak?

Ale czy o ważnych dla nas osobach milczmy ? Robimy ze znajomości z nimi tajemnice ? Nie pokazujemy się z nimi? Nie przyznajemy się do nich przez „światem”?

Oczywicie są takie sprawy między mną , a Bogiem i takie obszary życia , które są tylko nasze lub moje . O pewnych sprawach wie tylko On lub nieliczne bliskie mi osoby .

Zdrowe granice  pomaga mi utrzymać Duch Świety.

Nie wyobrażam sobie jednak, by nie mówić o mojej relacji i drodze z Jezusem, zupełnie nic…

Dzielenie się tym, jak ta relacja zmienia mnie , moje podejście do życia i moje życie, stało się  dla mnie naturalne.

Jest to również potrzeba , którą trudno  mi zagłuszyć.

Dlatego prowadzę tego bloga, będąc przy posłuszna temu,  o co prosił Jezus ,nas wierzących w Niego:

W końcu ukazał się samym Jedenastu, gdy siedzieli za stołem, i wyrzucał im brak wiary oraz upór, że nie wierzyli tym, którzy widzieli Go zmartwychwstałego. I rzekł do nich: «Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu!»”

Autor

druga

Mam na imię Asia. Mam 31 lat .Mieszkam w Elblągu. Od urodzenia choruję na mózgowe porażenie dziecięce dlatego poruszam się na wózku. Posiadam licencjat z polonistyki i magistra z dziennikarstwa.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *