Znienawidzone

Życie jest pełne niewiadomych. Tak niewiele rzeczy jest pewnych i stałych… Czasem wszystko się plącze, wywraca, kiełbasi i czyni wszystko gorszym i takim bezsensu.

A czasem staje się cud i wszystko staje się lepsze i prostsze.

Jak tak czasem myślę nad tym co się dzieje na tym świecie i próbuję być otwarta i jakoś to tam zrozumieć, bynajmniej nie po to, by zmienić myślenie, tylko po to żeby to jakoś poukładać i ze względnym spokojem podchodzić do tego, to nie umiem…

Propozycje, warianty tego postępowego świata, dla mnie się nie kleją, nie przekonują mnie i w sumie napawają mnie smutkiem.

I ok – jestem konserwą. Katolem. Może ciemnogrodem, a przez to, że jestem niepełnosprawna, mogę czynić czyjeś życie ciężkim.

Lubię i cieszę się z tych momentów, gdzie jadę do kościoła i czekam na Mszę modląc się czasem w zupełnej ciszy. I myślę sobie wtedy, że Jezus przecież powiedział, że tak będzie, ale nie należy się tego bać, bo TY JESTEŚ i zawsze i koniec końców wszystko skończy się dobrze. To mnie napawa nadzieją i daje mi siłę, by trwać przy tym co znienawidzone przez ten świat…

Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr – Opoka, i na tej opoce zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie”.

Autor

druga

Mam na imię Asia. Mam 31 lat .Mieszkam w Elblągu. Od urodzenia choruję na mózgowe porażenie dziecięce dlatego poruszam się na wózku. Posiadam licencjat z polonistyki i magistra z dziennikarstwa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *