Przyziemna mogłoby się wydawać sprawa: zabrakło alkoholu na weselu, a impreza trwa no i jest problem, taka trochę siara…
Jedna z zaproszonych kobiet mówi do syna: „Może coś zrobisz”? A on na to: „Ale czy to nasza sprawa, czy to dobry moment by się wtrącać?”
Matka spogląda na syna po czym mówi do obsługi: „Mój syn Wam pomoże tylko zróbcie wszystko co powie”.
Problem zostaje rozwiązany, choć niewiele osób o tym wie. Rozwiązany, bo ktoś zaufał i posłuchał tego, kto mógł coś zrobić…
W życiu mamy wiele dylematów, wątpliwości problemów i chcemy jakichś znaków, cudów. Czekamy…
Ale czy umiemy SŁUCHAĆ? Czy naprawdę CHCEMY…?
„Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, matka Jezusa mówi do Niego: „Nie mają już wina”.
Jezus jej odpowiedział: „Czyż to moja lub twoja sprawa, niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła moja godzina?”.
Wtedy matka Jego powiedziała do sług: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”.”
