Ściema

Myślę, że jeśli nie każdy, to większość, a na pewno ja – mierzyłam się, mierzę i pewnie przyjdzie mi się jeszcze mierzyć nie raz (póki tutaj żyję) z pytaniami – czy Bóg istnieje, a ten Kościół Katolicki czy to wszystko prawda?
Bo to, że wierzę nie znaczy, że czasem nie wątpię…

Jak w każdej żywej relacji są momenty, że zastanawiam się, czy aby na pewno ma sens. Tak samo jest z Bogiem .

Moim subiektywnym dowodem na istnienie Boga i to, że Kościół nie jest tylko ludzką instytucją jest taka jedna prosta sprawa.

„Kłamstwo ma krótkie nogi” – jak dla mnie kłamstwo, fałsz, dwulicowość, prędzej czy później wychodzą na jaw… Sama tego doświadczyłam w moim życiu nie raz i nie dwa…

Kościół istnieje dwa tysiące lat. Mimo licznych afer z udziałem „czarnej mafii” i wielu ułomności ludzkich, nagonki medialnej, mimo że pustoszeje – to zawsze ktoś głosi Ewangelię, ktoś się modli, ktoś zostaje księdzem, ktoś się nawraca…

Jak dla mnie zbyt prawdziwa ta „ściema”.

„Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr – Opoka, i na tej Opoce zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego: cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie»”

Autor

druga

Mam na imię Asia. Mam 30 lat .Mieszkam w Elblągu. Od urodzenia choruję na mózgowe porażenie dziecięce dlatego poruszam się na wózku. Posiadam licencjat z polonistyki i magistra z dziennikarstwa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *