Pozwól być

Czasem jestem naprawdę rozdarta… Między pragnieniem stanięcia już z Bogiem twarzą w twarz, a wolą życia tu na ziemi.

Rzeczywiście są dni, w których tak mnie ten świat przerasta i pewne rzeczy mnie tak bolą, że patrzę z wielką tęsknotą ku Górze… I nie zawsze chodzi o to, że mam doła czy nie mam nadziei na lepsze jutro. Po prostu śmierć jest dla mnie przejściem, nie końcem.

Dotyczy każdego z nas i w każdym wieku. Warto o niej rozmawiać, nie po to, by się dołować czy straszyć, ale dlatego, że jest czymś czego nikt z nas nie uniknie.

Warto ten temat w sobie poukładać i nie bać się, zwłaszcza gdy oddajesz życie Jezusowi. A jeśli się boisz to nie marnuj czasu i doceniaj to co masz i to co dostajesz. Dostrzegaj to…

A prawdziwości tych słów doświadczyłam/doświadczam przy śmierci Jarka:

„Gdy umierają święci – pożegnanie z ziemią z ponurej ceremonii zmienić się może w festiwal wdzięczności. Są łzy, ale nie ma rozpaczy. Bo gdzie jest Bóg, tam nie może być rozpaczy. A święty to człowiek, który pozwolił Bogu być.”

Autor

druga

Mam na imię Asia. Mam 31 lat .Mieszkam w Elblągu. Od urodzenia choruję na mózgowe porażenie dziecięce dlatego poruszam się na wózku. Posiadam licencjat z polonistyki i magistra z dziennikarstwa.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *