Ciuch

Mam taką bluzkę/sweterek/tunikę (chociaż jestem kobietą, to nie znam się na tym nazewnictwie). W każdym razie ten ciuch jest biały. Co prawda ja i biel to dosyć ryzykowne połączenie, bo od razu się czymś ubabram, rękawy od kół szybko się brudzą itd. Mimo to lubię to ubranie.

Pewnego razu mając go na sobie ubabrałam się papryką na brzuchu, duże czerwone plamy. Miałam wątpliwości czy się odpierze… i czy nie jest już do wyrzucenia. Mama stwierdziła, że trzeba spróbować i prać do skutku.

Tak więc przez dłuższy czas albo ciuch był w praniu, albo wyprany wisiał na suszarce, a ja tylko raz po raz sprawdzałam sytuację, stwierdzając to samo jeszcze raz.

Trochę to trwało… ale pewnego dnia, ściągając ciuch z suszarki po raz enty… Doprało się, i mogę ponownie w nim chodzić.

Pewnie mogłam sobie darować i kupić coś nowego, coś podobnego… ale to nie byłoby to samo…

Tak to jest – inni w Ciebie wątpią, Ty sam w siebie wątpisz, bo za dużo razy się w różnych bagnach skąpałeś, i mimo, że wiele razy czegoś próbowałeś, wygląda to naprawdę nieciekawie…

„Jeśli nie wierzysz w Boga to on i tak wierzy w ciebie.”

Autor

druga

Mam na imię Asia. Mam 30 lat .Mieszkam w Elblągu. Od urodzenia choruję na mózgowe porażenie dziecięce dlatego poruszam się na wózku. Posiadam licencjat z polonistyki i magistra z dziennikarstwa.

Jedna myśl w temacie “Ciuch”

  1. Mały wycinek z życia a pokazuje jak wielka siła przyzwyczajenia tkwi w nas. To prawda, nie wszystkie rzeczy lubimy w jednakowym stopniu, do niektórych mamy większy sentyment. Okazuje się też, że białe ubrania wbrew obiegowym opiniom są równie praktyczne jak ciemne. Mogą być prane wiele razy bez obaw, że zmienią kolor.
    Może i przyzwyczajenie to druga natura człowieka, ale jak ktoś ma ładny uśmiech, to mu we wszystkim ładnie. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *