Przejechać się

Gdy byłam w klasie maturalnej ucząca nas polonistka postanowiła na „ pożegnanie” dać nam parę rad /podzielić się z nami swoimi „ złotymi myślami”.

– Wiecie… wielka miłość jest przereklamowana- stwierdziła.
Pewnie wiele poranionych serc przyznałoby w tym momencie rację. Chociaż wtedy wydała mi się to fałszywa teza to teraz uważam, że jest w tym dużo racji.

Zawsze wierzyłam w miłość. Chociaż tak samo jak miłości, doświadczałam również zranień z powodu jej braku… Z konsekwencjami czego się zmagałam i zmagam…

Jesteśmy powołani do miłości, ale nierzadko jesteśmy beznadziejni w tej miłości . Przerasta nas to. Ranimy albo jesteśmy ranieni. Albo jedno i drugie.

Przypuszczam, ze moja polonistka miała na myśli miłość z hollywoodzkiego love story, które najczęściej kończy się ślubem i słynnym „ i żyli długo i szczęśliwie”. Nie twierdzę, że i takie historie się nie zdarzają… bo się pewnie zdarzają, ale na takich oczekiwaniach i wyobrażeniach można się przejechać…

Zbudowanie trwałych i prawdziwych relacji to ciężka praca. Można się tego nauczyć od Tego, który kocha doskonale zawsze i do końca.

„Będzie sądzić z miłości. Tej najprostszej i tej niełatwej.”

Autor

druga

Mam na imię Asia. Mam 29 lat .Mieszkam w Elblągu. Od urodzenia choruję na mózgowe porażenie dziecięce dlatego poruszam się na wózku. Posiadam licencjat z polonistyki i magistra z dziennikarstwa.

Jedna myśl w temacie “Przejechać się”

  1. To może być problem językowy. Biblia była pisana po aramejsku i grecku, gdzie „miłość do pojedynczego człowieka” oraz „życzliwość dla wszystkich” mogą być opisywane innymi słowami. My mamy jedno słowo „Miłość” i wychodzą problemy, bo nie da się w praktyce kochać każdego z 7,6 miliarda ludzi. Gdyby zatem tę odmianę „miłości do wszystkich” tłumaczyć jako „życzliwość”, „pozytywne nastawienie”, to by problemu nie było.
    Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *