Przyziemne sprawy

Boże… jestem bezsilna wobec pewnych ludzi, sytuacji, wobec siebie samej… Jestem zmęczona… Dobrze wiesz, że momentami mam naprawdę silne pragnienie Nieba. Chciałabym stanąć z Tobą twarzą w twarz i wszystko zrozumieć… Ale skoro tu jeszcze jestem to proszę: powiedz kim jestem i co mam dla Ciebie zrobić?

Powołanie… Czy rozeznawanie powołania kończy się w momencie wejścia na drogę kapłaństwa czy małżeństwa? Czy tego tylko powinno dotyczyć nasze rozważanie drogi życiowej? Kim mam być? Co mam robić? Warto spojrzeć na to szerzej.

Nie należę i nie należałam do osób, które skrupulatnie planują swoją przyszłość. Moje doświadczenia życiowe pokazują mi (a szczególnie ostatni rok), że plany planami, a życie życiem. Co nie znaczy, że żyję chwilą i nad niczym się nie zastanawiam.

Do samej matury nie wiedziałam co chcę studiować. Wiedziałam tylko tyle, że będzie to kierunek humanistyczny. Ale co to ma być? Ludzie radzili, bym poszła na informatykę. Bo siedzę na wózku i taka praca. Wiedziałam, że to nie jest dla mnie, bo się nigdy nie znałam i nie znam się na komputerach, oprogramowaniach itp.

Dlaczego dziennikarstwo? Po prostu tuż przed maturą wpadła mi do rąk ulotka reklamująca „Dziennikarstwo i Komunikację Społeczną”. Pomyślałam: -Spoko, bo od zawsze lubię pisać. I choć licencjat mam z czego innego, to tak trafiłam i skończyłam dziennikarstwo.

Nie konsultowałam tego z Bogiem, bo nie wciągałam Go długo w tak „przyziemne sprawy”. Ale teraz pytam codziennie (a przynajmniej staram się): Kim jestem? I czego ode mnie oczekujesz?

Może ktoś mnie dzisiaj potrzebuje? A może ktoś nie chce ze mną rozmawiać? Co mam dzisiaj zobaczyć? Co zrozumieć? Obym usłyszała to co do mnie mówisz…

„Gdyś mnie z błota lepił, wiedziałeś, że do błota uporczywie będę wracał.(…)

Pierwszy raz gdy mnie dotykałeś, by już Swoich palców ze mnie nie zdjąć

wiedziałeś kim jestem i dlaczego.”

Autor

druga

Mam na imię Asia. Mam 29 lat .Mieszkam w Elblągu. Od urodzenia choruję na mózgowe porażenie dziecięce dlatego poruszam się na wózku. Posiadam licencjat z polonistyki i magistra z dziennikarstwa.

2 myśli w temacie “Przyziemne sprawy”

  1. Pani blog należy do jednego z moich ulubionych. Czemu? Ponieważ pisany jest bezpretensjonalnym, przystępnym językiem i każdorazowo opisuje mały fragment rzeczywistości, nie siląc się na bycie wszystkowiedzącym.
    Co niemniej ważne, to własnie na nim odnalazłem najładniejszy uśmiech na deonie. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *