Anatomia grzechu.

„Bardzo wielu ludzi nie jest w stanie zdecydować się na radykalny krok, powiedzieć: ” Tak to jest moja droga”. Ale nie staniemy się w pełni ludźmi, jeśli w którymś momencie życia nie podejmiemy zobowiązań i nie powiemy :” tak” .”

Radykalizm- to coś co podziwiałam u innych, ale na co nie miałam odwagi zdecydować się sama…

Bo przecież jestem wyrozumiała, cierpliwa i takie tam. Przez co byłam często „letnia”: Generalnie mówię Ci tak, Boże, no ale wiesz jak to jest…

Z tym cytatem, który przytoczyłam kojarzy mi się moment, do którego często wracam w rozmowach czy w tekstach. Momentu mojego początku nawrócenia.

Zdecydowałam się wtedy powiedzieć świadome- „TAK” Bogu i iść za Prawdą. Wkrótce byłam świadkiem wielkiego zgorszenia. Zobaczyłam jak działa zły duch. Tak zaciemnia obraz, że do człowieka nie docierają fakty i proste prawdy… To było dla mnie straszne… Zobaczyłam „anatomię grzechu”…

Co robiłam? Modliłam się i konsekwentnie mówiłam prawdę, byłam szczera… Oberwało mi się mocno za to. Zmęczyło mnie to psychicznie i duchowo, ale dałam rade… dzięki Bogu. Hmm… z perspektywy czasu patrzę na to jak na lekcję.

To była pierwsza sytuacja (możliwe nawet, że pierwsza w życiu) gdzie byłam naprawdę szczera: z Bogiem, sama z sobą i z drugim (bliskim mi) człowiekiem. I choć konsekwencją wybrania prawdy było odrzucenie (które jest mi bardzo znane…) to tym razem, choć było mi trudno i potrzebowałam czasu, by przetrawić temat , to nie czułam porażki, a zwycięstwo. Mogłam spojrzeć w lustro bez wyrzutów sumienia…

Autor

druga

Mam na imię Asia. Mam 31 lat .Mieszkam w Elblągu. Od urodzenia choruję na mózgowe porażenie dziecięce dlatego poruszam się na wózku. Posiadam licencjat z polonistyki i magistra z dziennikarstwa.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *