– Tak.

Życie to opowieść , która ma swój początek i koniec. Wierze ,że jest to tzw. zakończenie otwarte…

Śmierć dla wielu to koniec wszystkiego. Ale my chrześcijanie wierzymy i mamy nadzieję, że to początek wieczności… Ci którzy umarli poznali już prawdę…

Odwiedziliśmy ostatnio grób moich dziadków w Kwidzynie. Siedząc przy nagrobku , zamknęłam na chwilę oczy i zadałam dziadkowi pytanie:

-I co dziadku zdziwiłeś się pewnie?

Skąd takie pytanie ? Czym miał się zdziwić?

Mój dziadek był ateistą , ale jak to mówię takim „prawdziwym ateistą” Co przez to rozumiem? Nie wierzył w Boga, nie chodził do Kościoła. Nie krytykował, nie chwalił, ale szanował Kościół, księży oraz wiarę innych ludzi.

Wierzę , że mimo swojej niewiary za życia jest w niebie. Jak wspominałam bardzo mnie kochał. Mamy niesamowitą więź do tej pory. Choć od 16 lat nie żyje, to nadal czuję jego miłość i akceptację. Mam takie przekonanie również dlatego, ze pól roku po jego śmierci, nasze życie zaczęło się zmieniać na lepsze, o czym już pisałam.

Biorąc to wszystko pod uwagę czuję, że jego odpowiedź brzmi :

– Tak Asiu 🙂 Wciąż jestem …:)

Jutro zbudzisz dzień. Jutro ja twój cień . Będę wszędzie, wszędzie będę,
nawet, gdy mnie już nie będzie.”

Autor

druga

Mam na imię Asia. Mam 31 lat .Mieszkam w Elblągu. Od urodzenia choruję na mózgowe porażenie dziecięce dlatego poruszam się na wózku. Posiadam licencjat z polonistyki i magistra z dziennikarstwa.

Jeden komentarz do “– Tak.”

  1. Twój dziadek jest w Raju – za to, że był dobrym człowiekiem, a nie z powodu formalnej przynależności do takiego czy innego wyznania. Zwłaszcza, że wiele religii pochodzi jedna od drugiej i wierzą, tak naprawdę, w tego samego Boga – zatem twierdzenia w stylu „poza naszym kościołem nie ma zbawienia” są z definicji błędne.
    Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *