Jestem silna, siłą Boga.

Gdy mama nosiła mnie pod sercem, zastanawiając się nad imieniem dla mnie ,wahała się między Wiktorią (po swojej babci ), a Joanną . Jak mnie pierwszy raz zobaczyła wiedziała , że będę Asią po Joannie d’Arc . Jak wiemy była silną i waleczną kobietą . Jej życie kojarzy mi się ze zwycięstwem . Twierdziła i wierzyła, że jest prowadzona przez Boga.

Według „ ducha” tego świata jestem słabą istotą, która potrzebuje pomocy. Dla jednych jestem „problemem”, a dla inny jestem „darem” i błogosławieństwem . Ci drudzy czasem widzą we mnie więcej niż ja sama w sobie widzę np. wielką siłę i wiarę, która nie pozwala mi się poddać.

Prawda jest taka, że nie mam łatwego życia . Od początku mocno wpisane w nie zostało odrzucenie .Kształtowały mnie trudne doświadczenia, które nie raz wydawały mi się ponad moje siły. Mimo to, nawet gdybym mogła, niczego bym chyba nie zmieniła.

Właśnie te trudne doświadczenia uczyły mnie pokory , zaufania i przebaczania. Uczyły mnie jak pomimo bólu wstawać i iść dalej… Dzięki Bogu dałam radę przejść przez wiele trudnych momentów. Teraz czerpie z nich mądrość , wspominając je ze spokojem , a nawet ze śmiechem. Tak jestem silna, ale siłą Boga.

Autor

druga

Mam na imię Asia. Mam 29 lat .Mieszkam w Elblągu. Od urodzenia choruję na mózgowe porażenie dziecięce dlatego poruszam się na wózku. Posiadam licencjat z polonistyki i magistra z dziennikarstwa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *