List.

W historii mojego życia ,szczególne miejsce ma, święty Jan Paweł. II. Mając kilka lat, miałam okazję widzieć go na żywo. Nie do końca rozumiałam wtedy, co się dzieje, ale czułam, że uczestniczę, w czymś ważnym.

Parę lat później ( mając 14 lat), moja mama pojechała do szpitala. Ja, zostałam pod opieką cioci. Następnego dnia, odwiedził nas, znajomy ksiądz. Rozmawialiśmy o różnych spawach, w tym o Janie Pawle II . W pewnym momencie ,ksiądz wziął mój notatnik , zapisał w nim coś i odłożył na miejsce.

Okazało się, że był to adres do Ojca Świętego. Na drugi dzień, wzięłam kartkę i opisałam moją sytuację rodzinną , problemy zdrowotne mojej mamy, prosząc o modlitwę . Razem z ciocią, wysłałyśmy list do Rzymu. Za kilka dni ,pojechałam na kilkutygodniową rehabilitację. Zapomniałam o liście. Moja mama ,cały ten czas przebywała w szpitalu.

Po paru tygodniach, obie wróciłyśmy do domu. W tym samym dniu sąsiadka , która opiekowała się naszym psem, przyniosła sporą kopertę, zaadresowaną do mnie . Była to odpowiedź z Rzymu. Zapewnienie , że papieżowi, bliskie są problemy mojej rodziny i będzie się o nas modlił. Do listu dołączony, był różaniec . Moja mama, przez kilka następnych lat, modliła się na tym różańcu. Tamten dzień ,był początkiem nowego, lepszego życia.

Mimo ,że urodziłam się i dorastałam, w czasie trwania pontyfikatu Jana Pawła II , stał mi bliższy dopiero, gdy umarł. Bardzo dobrze pamiętam dni, gdy odchodził. Niesamowite, było dla mnie to, że ten rozpędzony świat , po prostu się „ zatrzymał”…. Ostatnie dni życia Ojca Świętego ,były dla mnie piękną, choć trudną lekcją, godnego odchodzenia z tego świata.

Natomiast wątek z listem, stał się dla mnie, inspiracją do napisania pracy magisterskiej, o wizerunku medialnym Jana Pawła II. Dzięki czemu, bliżej poznałam Karola Wojtyłę , świętego Jana Pawła II.

Autor

druga

Mam na imię Asia. Mam 28 lat .Mieszkam w Elblągu. Od urodzenia choruję na mózgowe porażenie dziecięce dlatego poruszam się na wózku. Posiadam licencjat z polonistyki i magistra z dziennikarstwa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *