Świadomość czasem boli…

Gdy jest się coraz bliżej Boga , widzi się wszystko wyraźniej…. Widzi się to co piękne i dobre, ale również to co złe…Świadomość czasem boli… Prawda o sobie , innych ludziach i otaczającym świecie bywa smutna i przeraża.

Dlatego pojawia się wtedy, chęć ucieczki w stare schematy i zachowania, bo choć dają one tylko chwilowe ukojenie to są dobrze znane. Kiedyś dziwiło mnie dlaczego ludzie, którzy się nawrócili , mówili o tym , cieszyli się tym , po jakimś czasie wracali do starego życia….teraz chyba zaczynam to rozumieć. Ja przeżywam to teraz….

Na pielgrzymce zetknęłam się z obrazem, który bardzo mnie zabolał… Sprawił, że czuję się oszukana, zraniona i w tym wszystkim bardzo zagubiona. Mimo wszystko to dobrze, chociaż jest mi ciężko… Cieszę się, że mnie to boli , bo to świadczy o tym, że nie rozumiem tego i uważam to za rodzaj patologii.

Pewne sytuacje uświadomiło mi, ile w znajomościach, które uważam/uważałam za ważne jest fałszu… Po raz kolejny Bóg pokazał , mi jak ważna jest prawda w życiu. Wiem, że sama nie dam rady przez to przejść….Proszę Cię Jezu weź mnie za rękę i prowadź . Nie pozwól mi się cofnąć. Nie pozwól mi uciec.

Autor

druga

Mam na imię Asia. Mam 31 lat .Mieszkam w Elblągu. Od urodzenia choruję na mózgowe porażenie dziecięce dlatego poruszam się na wózku. Posiadam licencjat z polonistyki i magistra z dziennikarstwa.

5 komentarzy do “Świadomość czasem boli…”

  1. Dopóki leżysz sobie spokojnie i nic nie robisz szatan jest zadowolony. Im bliżej Boga stajesz tym szatan bardziej się wysila by nas zniszczyć. Ale pamiętaj, że Bóg jest ponad nim! Ps. Byłaś na XXV elbląskiej pielgrzymce pieszej? 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *