Kuleje

Jedna rzeczywistość, a ile potrafi być skrajnych interpretacji tego co widzimy czy przeżywamy. Jak to pamiętamy …

Momentami przeraża mnie , bo przecież prawda jest jedna ….

Starałam się   hołdować zasadzie ważniejsza jest relacja nie racja , wychodzę na tym różnie  Większość  relacji  z przed śmierci  Jarka nie przetrwało.

Pozostawiły po sobie niesmak  i zranienia . Co za tym idzie  przestrzeń do nauki przebaczania bez słowa przepraszam…

Moja relacja  z Bogiem  mocno kuleje przeze mnie ,przez moje braki, ale tęsknota  za tym jaka była  nie pozwala mi ani zrezygnować z Boga , ani z kościoła   i tam szukać prawdy.

Autor

druga

Mam na imię Asia. Mam 34 lat .Mieszkam w Elblągu. Od urodzenia choruję na mózgowe porażenie dziecięce dlatego poruszam się na wózku. Posiadam licencjat z polonistyki i magistra z dziennikarstwa.

2 komentarze do “Kuleje”

  1. Piękne, głębokie przemyślenia. Bóg kocha Cię cały czas, nawet gdy z Twojej strony braki. Ja też teraz przeżywam kryzys, ale świadomość Jego bezwarunkowej miłości daje siłę, by trwać.

  2. Rozumiem, że czujesz się źle i współczuję Ci.
    Tylko dlaczego uważasz, że „przez Ciebie i Twoje braki”? Wypadki, choroby i inne wydarzenia często pojawiają się w naszym życiu bez naszej winy, a czasami nawet bez niczyjej winy. Tak po prostu bywa.
    Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *