Niby

Pielgrzymowania było/ jest dla mnie m.in przeżywanie zupełnie innej rzeczywistosci momentami bardzo trudnej, ale mimo wszysto przyjaznej dla mojego ” ja”.

Po powrocie do domu, trudno było mi się przedstawić na codzienne funkcjonowania . Powrót mentalny trwał wiele dłużej- niż ten fizyczny.

Od jakiegoś czasu przeżywam coś podobnego, tyle że o wiele bardziej trudnego.

Bo to co się dzieję wokół mnie- często mnie przerasta i czuję niedostosowana.

Nie nadążam miejscami za tym światem i nie rozumiem wielu zmian ( niby) na lepsze.

Ale czy muszę? Czy chcę?

„W powodzi kłamstwa nie stracić godności.I nie zagubić swej tożsamości”

Autor

druga

Mam na imię Asia. Mam 34 lat .Mieszkam w Elblągu. Od urodzenia choruję na mózgowe porażenie dziecięce dlatego poruszam się na wózku. Posiadam licencjat z polonistyki i magistra z dziennikarstwa.

Jeden komentarz do “Niby”

  1. Mam podobne odczucia: nie nadążam za wieloma zmianami, nawet nie chcę nadążać, bo życie na takich obrotach jak obecnie, jest wbrew naturze. Dziękuję za te przemyślenia:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *