Pięć lat temu zaczęłam iść drogą , którą myślałam, że idę ” od zawsze”. Zaczęłam się nawracać- zmieniać myślenie. Wprowadzać w życie „banały” , o których wiedziałam od dawna i sama mówiłam. Przekonałam się ,że to działa.
Poczułam ( po pewnym czasie) , że chcę się tym dzielić , więc założyłam bloga . 18 maja 2017 roku dodałam pierwszy wpis. Od tego wpisu wiele się zdarzyło.
Śmierć Jarka, choroba onkologiczna mojej mamy, śmierć mojego ojca i wiele , wiele innych sytuacji , z którymi przyszło mi się mierzyć.
„Z nad oceanów do mnie wołasz, gdzie każdy krok niepewny jest”
Oj tak – życie jest nieprzewidywalne i jak wydaje mi się , że coś wiem to za chwilę odkrywam , że niekoniecznie.
Wracam , wtedy do mojego wyboru z przed pięciu lat i myślę sobie , że przecież idę za Tym , który wszystko wie , więc może to wystarczy ?
