„ Esencją miłości jest wolności”
Często boimy się Boga, ale nie tego , że nas pokara , tylko tego że odbierze nam wszystko na czym budujemy swoje życie , że stracimy kontrole .. Ale czy na pewno ją mamy ?
Boimy się, że ograniczy nam wolność. A przecież nikt bardziej niż właśnie On ją szanuje. Wzresztą sam nam dał wolność , na którą tak często się powołujemy.
Często mylimy przyjemność ze szczęściem. I to co robimy, z racji naszego prawa do wolności, to nas ostatecznie zniewala i czasem krzywdzi innych.
Kościół Katolicki niczego mi nie zabrania. Bóg niczego mi nie zabrania. Proponuje… Tak często Jezus zaczyna zdanie od – „jeśli” . Daje wybór, a przecież mógłby inaczej , bo wszystko może , ale kocha…

Tylko, że „jeśli nie…”, to straszy Piekłem.
Prawdziwa wolność wyboru jest wtedy, kiedy wszystkie opcje są podobnej jakości. To jest jak z wakacjami w Polsce: nie da się wyjechać jednocześnie nad morze i w góry – trzeba wybrać, ale żadna z opcji nie jest sama w sobie zła.
Pomiędzy Niebem a Piekłem nie ma takiej „równowagi jakości”, więc wybór nie jest prawdziwie wolny – wybór opcji niezgodnej z oczekiwaniami skutkuje funkcjonalną karą. To tak, jakby Ci ktoś kazał wybierać: jedziemy nad morze, albo lądujesz na bardzo długi czas w ciemnej piwnicy.
Pozdrawiam.