Mury

Tydzień temu jechałam  do kościoła usłyszałam pytanie : a przepraszam po co ci w życiu kościół?

Bo to nie są mury jak każde inne, a w tej ciszy odnajduję Tego , który zawsze na mnie czeka …. zawsze ma dla mnie czas.

Tego , który nigdy się nie zmienia .
Nigdy ze mnie nie zrezygnuje, nie odrzuci. Nawet gdy mi się zdarzy zwatpić , upaść, zkapitulować …

A On jest i pomaga mi nie zwariować gdy świat się wali , krzyczy…

Kościół jest stałą, w której mogę się ukryć , odpocząć i nabrać sił..

„Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię.”

Autor

druga

Mam na imię Asia. Mam 31 lat .Mieszkam w Elblągu. Od urodzenia choruję na mózgowe porażenie dziecięce dlatego poruszam się na wózku. Posiadam licencjat z polonistyki i magistra z dziennikarstwa.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *