„Złapać Pana Boga za nogi”… Czyli mieć wymarzoną dziewczynę, chłopaka, dobrą pracę, super znajomych, dużo kasy, pasję, cudowną rodzinę itd. Udane życie.
A co jeśli jest wszystko na odwrót i nic nie jest takie jak byśmy chcieli żeby było… I ogólnie jest do chrzanu?
Może wtedy tym bardziej trzeba złapać się Pana Boga i wierzyć, że mimo wszystko się jeszcze poukłada…
