Zastanawiam się czasem: na ile zmieniły mnie ostatnie 4 lata? Na ile zmieniło mnie doświadczenie nagłej i tragicznej śmierci Jarka?
Przekonałam się, że po końcu świata można żyć dalej… Nie jest to łatwe, nawet mimo wiary w Boga.
Ale można żyć dalej, mimo bólu znajdować powody do uśmiechu, widzieć piękno i czuć wdzięczność, że było, że się zdarzyło.
Cieszyć się z obecności kogoś nawet skomplikowanego. Nie próbować go na siłę zmieniać, poprawiać, a przyjmować go całego. Pomimo i dlatego, że on to on, a nie ktoś inny… Dostrzegać światło w największych ciemnościach.
„W Tobie jest światło,
Każdy mrok rozjaśni.
W Tobie jest życie
Ono śmierć zwycięża
Ufam Tobie, Miłosierny
Jezu wybaw nas.”
