Paplanina…

Czasy ostatecznie są bliżej, niż dalej…- ta refleksja powraca do mnie, gdy z niedowierzaniem obserwuję, co się dzieje na tym świecie. Do czego jesteśmy zdolni… Jak potrafimy krzywdzić siebie nawzajem… Jak tam można ? -pytamy . Zastanawiamy się – Gdzie jest Bóg?

Może warto zapytać o coś innego: co ja robię ? Mamy prawo reagować i komentować, ale czy zawsze pownniśmy to robić… Czy nie lepiej czasem pomilczeć i zastanowić się… Poza tym często nie mamy kompetencji i wiedzy , by na dany temat się wypowiadać, więc po co się nakręcać ….?

Ostatnie dni utwierdziły mnie , w decyzji o tym, by trzymać się z dala od polityki… Nigdy nie znałam się na polityce i nie chce jej poznawać . Co za tym idzie nie wypowiadam się na ten temat. Jestem ignorantką ? Może i tak , ale trudno…

Codziennie ktoś ginie.. . Ktoś kogoś traci i czyjść świat się bezpowrotnie zmienia. … Trzeba to przetrwać i dalej żyć… Uszanujmy to , bez zbędnej paplaniny…

Starajmy się korzystać w mądry sposób z danego nam czasu… Naprawdę szkoda go na obrzucanie się nawzajem błotem….

Patrzysz z krzyża na cały ten marny świat, powiedz skąd, skąd, skąd siłę jeszcze masz? By wołać „Ojcze przebacz im , bo nie wiedzą co czynią”.

Autor

druga

Mam na imię Asia. Mam 29 lat .Mieszkam w Elblągu. Od urodzenia choruję na mózgowe porażenie dziecięce dlatego poruszam się na wózku. Posiadam licencjat z polonistyki i magistra z dziennikarstwa.

Jedna myśl do “Paplanina…”

  1. Jaki to komfort i wolność nie musieć paplać 🙂 jakie to normalne i zdrowe nie musieć odrzucać innych błotem. Jakie to dobre nie plotkować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *