Jestem konieczna.

Parę dni temu ,ze znajomymi, mieliśmy wypadek samochodowy. Wracając nad ranem z czuwania, wpadliśmy w rów . Chwała Bogu wszyscy jesteśmy cali i zdrowi, chociaż samochód trafił do kasacji. Było to dla mnie mocne i trudne doświadczenie . Pierwszy raz, byłam tak realnie blisko śmierci. Mimo to w tym wydarzeniu ,widzę działanie Pana Boga.

Żyjemy , więc to nie był nasz czas. Myślę jednak, że byłam w miarę przygotowana na spotkanie z Panem. Byłam krótko po spowiedzi i po Mszy Świętej. Uświadomiłam sobie, że w jednej chwili naprawdę można stracić życie, w niespodziewanym momencie. Banał, niby to wiemy, ale czy na pewno? Wolimy o tym nie myśleć .

Nie wyobrażamy sobie dnia, kiedy bliska nam osoba umrze. Często boimy się , własnej śmierci. Jest to trudny temat. , mimo to warto o tym rozmawiać, jak o wielu innych życiowych sprawach. Śmierć jest częścią życia, której możemy być pewni.

Gdzie jest Bóg gdy dzieją się takie złe rzeczy? Jestem przekonana ,że Bóg był cały czas przy mnie/ przy nas. Znowu przekonałam się, jak ważna jest modlitwa w każdym czasie. Zarówno w tym smutnym, jak i wesołym. Bardzo ważne jest również, by zawsze zapinać pasy bezpieczeństwa.

„Nie jestem ani zła , ani dobra. Jestem konieczna” . Tak powiedziała o sobie śmierć w jednym z serialu, który kiedyś oglądałam. Coś w tym jest. Tak jest ten świat urządzony, że co się urodziło umrzeć musi. Pamiętajmy , że każdy nowy dzień to łaska.

Autor

druga

Mam na imię Asia. Mam 28 lat .Mieszkam w Elblągu. Od urodzenia choruję na mózgowe porażenie dziecięce dlatego poruszam się na wózku. Posiadam licencjat z polonistyki i magistra z dziennikarstwa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *