Bardzo mała.

Przez ostatnie lata często słyszałam i chętnie powtarzałam zdania : „ Łatwo jest być świętym wśród świętych . Sztuką jest być świętym wśród tych, którym do świętości daleko…” Zawsze się z tym zgadzałam, przynajmniej w teorii. Natomiast w ostatnim czasie , w pełni doświadczam tych słów w praktyce.

W ciągu ostatnich paru dni wraz z innymi wolontariuszami współ tworzyliśmy i posługiwaliśmy podczas rekolekcji dla młodzieży. Większość tych młodych ludzi,  wcale nie chciała słuchać o Jezusie, nabijali się z nas i hejtowali naszą posługę. Przyszli, żeby nie siedzieć w szkole. Mimo to każdy z nas, zgodnie ze swoimi talentami , umiejętnościami i charyzmatami, starał się „przyprowadzić” tych ludzi do Boga.Cały czas przypominaliśmy sobie jednak , że jest to dzieło Boga, a my jesteśmy Jego narzędziami.

Moje serce najbardziej poruszyła kilkominutowa rozmowa z pewną dziewczyną, która nie chciała skorzystać z modlitwy wstawienniczej, a na rekolekcje przyszła tylko dla znajomych. Powiedziała, że była kiedyś we wspólnocie parę lat i chodziła do Kościoła, ale uważa ten czas za stracony…Nic jej to nie dało. Nie wierzy już w Boga…Zawiodła się na Księżach i ludziach. Nie znalazła u nich zrozumienia. Otworzyła się i wyjawiła mi przyczynę tego wszystkiego…

W tym momencie poczułam się bardzo mała… Nie wiedziałam do końca jak z nią dalej rozmawiać. Co powiedzieć?Jak odpowiedzieć na jej pytania? Nie wiem , szczerze powiedziałam. Jednocześnie czułam, że jest to moment, w którym trzeba coś powiedzieć,więc powiedziałam, że jest mi przykro. Przeprosiłam ją w imieniu tych co ją skrzywdzili. Zapewniłam, że ją szanuję , a Bóg ją kocha i będę pamiętać o niej w modlitwie.

Było to dla mnie trudna rozmowa .Po ludzku trochę mnie to przerosło. Zrobiło mi się smutno, ale myślę, że doświadczyłam ewangelizacji w czystej postaci. Wyszłam naprzeciw osobie, która nie chce już znać Jezusa. Zrobiłam co mogłam i miałam , a resztę powierzam Bogu. A o to przecież chodzi, żeby świadczyć o Bogu, szczególnie takim osobom jak ta dziewczyna . Przy czym trzeba pamiętać, że to nie my mamy moc nawracania drugiego człowieka. Taką moc ma tylko Bóg, o którym mamy świadczyć.

Autor

druga

Mam na imię Asia. Mam 28 lat .Mieszkam w Elblągu. Od urodzenia choruję na mózgowe porażenie dziecięce dlatego poruszam się na wózku. Posiadam licencjat z polonistyki i magistra z dziennikarstwa.

2 myśli do „Bardzo mała.”

  1. Nie przejmuj się, nic złego nie robiłaś – to, że proponowany “produkt” nie odpowiada klientowi, nie oznacza, że on Ciebie osobiście nie lubi. Po prostu to mu nie pasuje lub propozycja jest “nie w porę”.
    W takich przypadkach trzeba przyjąć to do wiadomości i szybko odejść, by druga strona nie poczuła się naciskana na zmianę zdania – wtedy może ostro zareagować.
    Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *