Winda

Dyskryminacja tu , dyskryminacja tam. Ktoś za mało ma kasy i ma pretensję , że ktoś ma więcej.

Z kolei- ten co ma kasę -nie jest szczęśliwy i by to oddał za życie wśród ukochanych ludzi.

Wiem coś o tym , bo oddałabym wszystko co mam , żeby Jarek wrócił i Mama była zdrowa. Wszystko.

Ale dziś o czymś innym . Czego mi brakuję?  W  piatęk   ( 19.12), po powrocie z kina chciałam tylko stając na ciemnej klatce  , dostać się do mieszkania. 

Nie było prądu , więc winda nie działała , a ja mieszkam na 3 piętrze.

Dodzwoniłam się do  pana administora budynku , który  najpierw mnie ochrzanił, że dzwonię o tej porze( po 23) , a awaria została zgłoszona o 22 i sprawę załatwi rano.

Gdy dał mi ponownie dojść do głosu. Wyjaśniłam mu , że jeżdzę na wózku i nie pokonam schodów, a nie ma kogo poprosić o pomoc. A on na to ,że nie wie co ma zrobić.

To się zapytałam czy mam spać na klatce? A on na to , że nie wie gdzie mam spać i nie wie co mi powiedzieć.

Z zrezygnowaniem w glosie rozłoczyłam się i próbowałam znaleźć rozwiązanie. Nie udała mi się to , więc jeszcze raz zadzwoniłam do pana administratora budynku.

Z pretensją w głosie powiedział mi , że przyjedzie i postara mi się pomóc tylko to potrwa, bo nie mieszka w Elblągu.

Powiedziałam , że w takim razie czekam.  ( Dobrze , że skorzystam z toalety w kinie..

Za jakieś 20 minut na klatce wrócił prąd i winda włączyła się. Po prostu wysadziło korki . Żadneǰ poważnej awarii nie było. Wróciłam do domu

Autor

druga

Mam na imię Asia. Mam 36 lat .Mieszkam w Elblągu. Od urodzenia choruję na mózgowe porażenie dziecięce dlatego poruszam się na wózku. Posiadam licencjat z polonistyki i magistra z dziennikarstwa.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *