Trauma

Jestem kobietą  poturbowaną przez życie-po prostu – jak nie  jeden człowiek-  wiele przeżyłam.

Brak ojca , choroby mamy , moja niepełnosprawność, liczne odrzucenia , śmierć  Jarka  itp. – to wszystko zostawiło  jakiś  ( większy lub mniejszy )ślad we mnie.

Już od dawna nie jestem dzieckiem , więc  zdaję  sobie  sprawę, że posiadam narzędzia  psychologiczne  i duchowe , by te ” traumy” nie zamieniły mnie w złego człowieka .

Ani nie tłumaczyły: mojego każdego  świństwa , złej decyzji lub każdej krzywdy , którą wyrządzam drugiemu człowiekowi.

Bo czy wszystko  można  tłumaczyć ciężkim  życiem, chorobą czy jakimś deficytem  z dzieciństwa?

Autor

druga

Mam na imię Asia. Mam 34 lat .Mieszkam w Elblągu. Od urodzenia choruję na mózgowe porażenie dziecięce dlatego poruszam się na wózku. Posiadam licencjat z polonistyki i magistra z dziennikarstwa.

2 komentarze do “Trauma”

  1. Niektóre traumy tkwią w człowieku do końca życia. Nie stanowi to usprawiedliwienia dla bycia „świnią” – w sensie, że świadomie i dobrowolnie robimy komuś krzywdę. Jeśli jednak bardzo czegoś nie lubisz lub się boisz – nikt nie ma prawa mieć o to pretensji.
    Jeśli zatem byłaś wobec kogoś ostra, bo dotknął cię w straumatyzowane miejsce – nie Twoja wina. Nie wiedział? OK, ale szkoda wyrządzona nieświadomie nadal jest szkodą i poszkodowany nie ma obowiązku brać winy na siebie.
    Pozdrawiam.

  2. W najnowszym przekładzie Pisma świętego z komentarzem opracowanym przez Zespół Biblistów Polskich (imprimatur Kościoła katolickiego) święty Paweł w pierwszym liście do Tesaloniczan prosi nas w ten sposób:

    „Zachowujcie pokój między sobą. Zachęcamy was, bracia: Pouczajcie nieposłusznych, podnoście na duchu bojaźliwych, troszczcie się o słabych, bądźcie wyrozumiali dla każdego. Uważajcie, aby nikt nikomu nie odpłacał złem za zło, ale zawsze starajcie się czynić dobro sobie nawzajem i wszystkim ludziom. Zawsze się radujcie! Módlcie się nieustannie! W każdej sytuacji dziękujcie! To jest bowiem wola Boga względem was w Chrystusie Jezusie. Nie gaście Ducha! Nie lekceważcie proroctw! Wszystko badajcie! Trzymajcie się tego, co dobre, a unikajcie wszystkiego, co złe!”

    Końcowe słowa powyższego wezwania św. Pawła to taki prosty 'tutorial’ na chrześcijańskie życie.
    „Wiśta wio, łatwo powiedzieć.” Oczywiście wielu z nas mocno przygniatają trudy życia, sam niejednokrotnie czułem się jak biblijny Hiob…, nawet król Dawid modlił się słowami:
    „Zazdrościłem bowiem niegodziwym widząc pomyślność grzeszników. Bo dla nich nie ma żadnych cierpień, ich ciało jest zdrowe, tłuste. Nie doznają ludzkich utrapień ani z innymi ludźmi nie cierpią” (Ps 73).

    Tak.
    Jednak dla chrześcijan nie życie doczesne jest najważniejsze. „Paradoks wdzięczności” jest tylko pozorny. Mimo udręk doczesności swoją wiarę, nadzieję, miłość winniśmy zawsze pokładać w Bogu.
    „Błogosławieni, którzy…” (Mt 5, 3-16)

    https://m.youtube.com/watch?v=ZaohqdgbsKA

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *